pszenica kamut

Miska zdrowia z pszenicą kamut

Zapraszam Was dziś na michę pełną zdrowia. Wiosenną, kolorową i po prostu bardzo smaczną. Użyłam do niej pszenicy kamut. Jest to starożytna odmiana pszenicy, którą uprawiano w Egipcie i Mezopotamii. Przy jej uprawie nie dokonano żadnych modyfikacji genetycznych. Więcej w niej białka, posiada także m.in. selen i magnez. Idealnie pasuje do mojej wiosennej michy zdrowia.

(więcej…)
jarmużowe smoothie

Jarmużowe smoothie z tymiankiem

Jestem prawdopodobnie ostatnią osobą na świecie, która publikuję przepis na jarmużowe smoothie. Od kilku tygodni piję je na śniadanie, eksperymentuję z dodatkami, więc postanowiłam się nim podzielić również w Wami. Jarmuż na dobre się rozporządził na polskich stołach na nowo, po wielu latach niebytu. Stał się modny i mile widziany, przekonał do siebie nie tylko swoją kapuścianą urodą, ale również super właściwościami. Ma sporo żelaza, więc włączenie jarmużu do swojego jadłospisu nie jest takim złym pomysłem. Najlepiej zacząć od koktajlów, gdzie przeważają słodkie owoce.

(więcej…)

Musztardowe frytki z batatów

Frytki – lubię i takie smażone na głębokim, i takie pieczone z niewielką ilością oleju. Z tym, że takich smażonych nigdy nie robię w domu. Na blogu pojawiły się może ze dwa takie przepisy utopione w oleju i od tamtego czasu unikam smażenia na głębokim tłuszczu jak ognia. Pieczone, batatowe frytki są fajną odmianą od tych dobrze nam znanych. Do tego dochodzi musztardowa marynata z chrupiącą gorczycą. Pycha 🙂

(więcej…)
smoothie bowl

Buraczano-malinowe smoothie bowl

Romans buraka i malin to ciekawa i pyszna kombinacja. Z tej znajomości powinno wyjść coś więcej, niż tylko wspólny kolor. Po prostu oboje bardzo się lubią i świetnie wypadają w smakowych połączeniach. Burak daję dużo słodyczy kwaskowatym malinom. Pora więc dodawać go do porannych smoothie i koktajlów. Tak też uczyniłam i muszę przyznać, że w tak fuksjowych kolorach mogę zaczynać każdy dzień 🙂

(więcej…)
Cebulowe ciasteczka

Cebulowe ciasteczka pszenno-żytnie z czarnuszką

Na te banalnie proste ciasteczka natrafiłam w kieszonkowym wydaniu przepisów kulinarnych z 1996 roku – „Dania jarskie”. Przepisy nieco trącą myszką. Kuchnia bezmięsna od tego czasu przeszła niemałą rewolucję. Znajdują się tam chociażby takie kwiatki jak warzywne galaretki z żelatyną. O agarze pewnie nikt wówczas nawet nie słyszał 🙂 Przepis na cebulowe ciasteczka, które przesłała Stała czytelniczka nie zawiera jajek ani mleka. Nieco go zmodyfikowałam i wyszły naprawdę fajne ciastka, które sprawdzą się jako przekąska do pochrupania i maczania w różnych pastach i dipach. Świetne do hummusu, baby ghanoush czy sosu romesco.

(więcej…)
Close