Piknik z fotografią kulinarną

Hej wszystkim! Dzisiejszy wpis będzie trochę inny, niż zwykle. Wciąż o jedzeniu, a dokładnie o fotografowaniu pysznego jedzenia!

Ostatnio mnie tu naprawdę mało. Przepisy pojawiają się sporadycznie, co nie znaczy, że spoczęłam na laurach. Przeciwnie, lato było bardzo intensywnie fotograficzne i wciąż się nie kończy. Pełne spotkań i rozmów z inspirującymi ludźmi, gotowania oraz fotografowania w ich pracowniach.

W czerwcu odwiedziłam Shirin Kader w jej orientalnym świecie. Uwielbiamy tę samą kuchnię i te same kierunki podróży. No i fotografię kulinarną. Zrobiłam u niej między innymi takie zdjęcie:

ISO 100, f/ 3.2, 1/60 sec

W lipcu i sierpniu miałam okazję pracować z z Olkiem, który jest świetnym kompanem do jedzenia i fotografowania. Razem szlifowaliśmy piknikowe zdjęcia, gotowaliśmy i jeździliśmy na rowerach w poszukiwaniu idealnych plenerów. Nie ukrywam, że jest to trochę inny rodzaj fotografii, niż w swoich własnych kątach. Trzeba się przygotować na różne czynniki takie jak: deszcz, wiatr czy przechodnie. Nie bez znaczenia jest odpowiednie miejsce, wcześniej wybrane. Również światło jest zupełnie inne niż w znajomych czterech ścianach.

Udało nam się znaleźć miejsce na piknik nad morzem. Wygląda idyllicznie, prawda? W rzeczywistości tego wieczoru zerwał się porywisty wiatr, wokoło było pełno ciekawskich wczasowiczów a z oddali nadjeżdżał traktor 😀 Trzeba było działać szybko! Olek stylizował, ja ustawiałam sprzęt. Niezbędny był statyw i mój ukochany pilot do aparatu, dzięki któremu wykonuję wszystkie zdjęcia z moim (i nie tyko) udziałem. Nierzadko korzystam z funkcji dwusekudnowego opóźnienia, dzięki której mogę ustawić się w dość naturalnej pozycji (np. na zdjęciu głównym w kapeluszu).

ISO 100, f/ 3.5, 1/6 sec

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Chciałabym częściej zamieszczać tutaj wpisy o fotografii kulinarnej, zajęciu, które obok gotowania, zajęło znaczną część mojego życia.

Poza tym już teraz chciałabym Was zaprosić z Olkiem na nasze warsztaty z fotografii kulinarnej, które odbędą się jesienią.

Fotografowanie posiłków nie jest najprostszą rzeczą. Wie o tym każdy, kto chociaż raz próbował zrobić zdjęcie zupie, sałatce czy ulubionemu chilli. Jeszcze bardziej doświadczyli tego blogerzy, którym zależy, by ich jedzenie prezentowało się pięknie i zachęcająco. To właśnie dla tych, poszukujących pysznych kadrów, jest nasz kurs!

Kurs odbędzie się 5 października w Warszawie.

Tutaj można zapisywać się na warsztaty: WARSZTATY FOTO