Szarlotka Basi z „Szóstej klepki”

„Łasuch literacki” był moją pierwszą książką kulinarną. Bez fotografii, wydany w miękkiej okładce, ale za to okraszony grafikami i słowem Małgorzaty Musierowicz. Każda dziewczyna czytała kiedyś Musierowicz i każda chciała mieć chłopaka jak z „Jeżycjady”. Losy Gabrysi, Idy, Nutrii, Pulpecji i całej rodziny Borejko były pełne ciepła i sielskiej atmosfery. Nie brakowało w nich humoru, miłosnych perypetii, ale także licznych wzmianek kulinarnych. Mała Aurelia Jedwabińska w „Opium w rosole” nawiedzała poznańskie mieszkania ze słynnym powitaniem – „Dzień dobry przyszłam na obiadek”. Pamiętamy kapuśniaczki Idy, spalony sernik Anieli, czy słynne wielkopolskie szare kluseczki. To właśnie na liczne prośby zagorzałych czytelniczek powstał „Łasuch literacki”, czyli przepisy bohaterów „Jeżycjady”. Przepisy z „Łasucha..” często były przeze mnie odtwarzane, ale najczęściej, głównie na prośbę przyjaciółki, piekłam „Szarlotkę Basi”. Dziś przedstawiam ją w nieco zmienionej wersji, bez jajek i masła, ale równie dobrą.

szarlotka

SZARLOTKA BASI – SKŁADNIKI:

  • 300 gramów mąki pszennej
  • 150 gramów oleju kokosowego
  • 150 gramów cukru lub ksylitolu
  • 3 łyżki zmielonego siemienia lnianego + 10 łyżek gorącej wody
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 6-8 małych jabłek
  • 200 – 250 gramów dżemu lub konfitury pomarańczowej
  • 6-8 migdałów
  • cynamon

PRZYGOTOWANIE:

  1. Siemię lniane zalać wodą gorącą i odczekać kilka minut.
  2. Olej kokosowy zmiksować z cukrem na jednolitą masę.
  3. W trakcie miksowania dodawać siemię lniane wraz z wodą.
  4. Na sam koniec dodać mąkę zmieszaną z proszkiem do pieczenia.
  5. Wszystkie składniki ciasta powinny być dokładnie połączone.
  6. Wyłożyć ciasto do okrągłej formy.
  7. Jabłka wydrążyć, bez obierania ze skórki i każde napełnić pomarańczowym dżemem. W każde włożyć migdał.
  8. Jabłka lekko wcisnąć w ciasto a całość posypać cynamonem.
  9. Piec w temperaturze od 180 do 200 stopni 60-70 minut.

szarlotka