Szczawiowa. Prościej nie można

Szczawiowa – woda, włoszczyzna i szczaw. Nic wielkiego, wstyd pokazywać swoją miskę zupy wielkiemu światu 😉 Ale jednak, w prostych i nieskomplikowanych smakach tkwi wielka siła. Powrót do smaków dzieciństwa, do mlecznych barów i szkolnych stołówek. Moją szczawiową zabieliłam mleczkiem kokosowym, ale bez obaw, nic z kokosa w niej nie czuć. Szczaw i jego kwaskowatość tak dominuje, że z mleczka kokosowego pozostało jedynie jego kremowość i delikatność. Nie jest to zupa zbyt urodna i fotogeniczna, woli unikać obiektywu 🙂

Szczawiowa i marchewka

Łowię marchew

Przepis (ho,ho) na zupę szczawiową:

  • 2 litry wody
  • 2 spore pęczki szczawiu
  • spora włoszczyzna
  • 300 mililitrów mleczka kokosowego
  • sól, pieprz
  • pęczek koperku

Do podania – tłuczone młode ziemniaki ze smażoną cebulą.

Do ugotowanego bulionu dodajemy starannie umyty i z grubsza pocięty szczaw. Gdy zmięknie, a staje się to niezwykle szybko, wlewamy mleczko. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem oraz dosypujemy drobniutko pocięty koperek. Podajemy z ziemniakami.

Szczawiowa

Smacznego!